Poszłam do pokoju i wrzuciłam fotkę na kompa po czym przesłałam ją Justinowi, Dorocie i Adzie. Ada była online i od razu mi odpisała.
- To nie możliwe…
- A jednak…
- Ja dla ciebie też mam nowinkę!
- Jaką mów szybko…
- Nie zgadniesz co dostałyśmy z Dorotą na gwiazdkę.
- No na pewno nie zgadnę… Zdradź mi.
- Dostałyśmy bilety na koncert JB… 10 metrów od sceny!!! Masakra jak się cieszę nie wyobrażasz sobie tego…
- Wyobrażam!
- A najlepsze jest to, że po koncercie możemy się spotkać i mama pozwoliła nam u ciebie nocować!
- To super mam duży dom i na pewno się na lajcie pomieścimy! A w ogóle kiedy jest ten koncert?
- Jak to nie wiesz!? Chodzisz z JB na randki, a nawet nie wiesz kiedy ma koncert!? …
- To nie była randka – Przerwałam jej.
- Oh… Przestań… Nie gadajmy już o mnie teraz ty opowiadaj jak było na randce.
- Już ci mówiłam to nie była randka, ale fajnie było… - Opowiedziałam jej całą… Ymm… To raczej randką nazwać nie można, chociaż do końca nie wiem co to było, więc opisałam jej całe nasze spotkanie. Zrobiło się późno i nie miałam już siły na nic. Wzięłam długą gorącą kąpiel i położyłam się spać. Obudziłam się rano i postanowiłam, że dzisiaj poznam nowych ludzi. Zrobiłam poranną toaletkę i zjadłam śniadanie. Poszłam do domu naprzeciwko. Zadzwoniłam do drzwi i otworzyła mi dziewczyna o brązowych oczach i włosach. Była trochę wyższa ode mnie i wydawało się, że jest mniej więcej mojego wieku.
- Hej! – powiedziałam nie pewnie. – Jestem twoją nową sąsiadką nazywam się Emma. Nie znam tu prawie nikogo i…
- Spoko… Tak wiem chcesz mnie poznać zaprzyjaźnić się i w ogóle i chcesz się spytać czy oprowadzę cie trochę… A tak po za tym jestem Alex - Przerwała mi zanim skończyłam mówić.
- No mniej więcej tak, ale skąd wiesz?
- Cały czas mam nowych sąsiadów i jestem do tego przyzwyczajona…
- Aż tak szybko stąd wyjeżdżają?
- Na ogół tak, myślę że wy stad szybko nie wyjedziecie…
- Ja też mam taką nadzieje. No to jak… Oprowadzisz mnie?
- Pewnie, zaczekaj. – Weszła do domu i za niecałe 2 minuty była już z powrotem. Chodziłyśmy wszędzie, ale na końcu zwiedziłyśmy najlepszą pizzerie w tym mieście. To była udana wycieczka. Pożegnałam się i weszłam do domu. Pobiegłam do swojego pokoju i odczytałam sms’y (bo przedtem miałam wyciszony telefon). A w treści było : No to jak spotkamy się dzisiaj? Oczywiście był od Justina, więc mu szybko odpisałam : Sorry, że nie odpisywałam, nie miałam czasu, ale możemy się spotkać… To jak, kiedy i gdzie? On naprawdę szybko pisze bo po nie całej minucie miałam już odpowiedź : To super. Myślę, że przyjdę po cb za 2 godziny. Może pójdziemy na pizze? W sumie już dzisiaj byłam na pizzy i nie miałam lepszego pomysłu więc się zgodziłam. Pobiegłam do szafy i jak zawsze nie miałam się w co ubrać. Postawiłam na codzienność. Miałam już na sobie rurki, tylko przebrałam bluzkę. Ubrałam bluzkę na cienkim ramiączku, przedłużana, żółta w czarne kropki. Poprawiłam makijaż i akurat ‘ktoś’ zapukał do drzwi. Jak przypuszczałam był to Justin. Tym razem jego szofer był zajęty więc poszliśmy na nogach. Zabrał mnie do innej pizzerii. Zajęłam stolik a Justin zamówił pizze. Zanim dostaliśmy pizze rozmawialiśmy o głupotach. Głownie o nim. Później opowiadał śmieszne historyjki o sobie to ja też zaczęłam, ale najlepsze jest to, że opowiadał głupie żarty, które w ogóle nie były śmieszne. Mistrz sucharów. Ale i tak było przezabawnie. Jak to na dżentelmena przystało odprowadził mnie do domu. Później powiedział mi przed drzwiami jak to on się świetnie bawił i gdy ja chciałam się odezwać ten mi przyłożył palec do ust i uciszył cichym ‘ciii…’, musnął mi lekko ręką po policzku i pocałował lekko w usta. Ja zrobiłam to samo lecej niż on i bez słowa weszłam do domu i zamknęłam drzwi. Od razu poszłam wziąć długą, gorącą kąpiel. Rozmyślałam nad tym wszystkim. Nie mogłam w to uwierzyć. Położyłam się spać. Dalej myślałam nad naszym ‘pocałunkiem‘, ale później pomyślałam co z Seleną Gomez, przecież on z nią kręci, to ciekawe po co się do mnie przystawia!? Nie mogłam tego rozkminić i postanowiłam, że się go jutro o to spytam. Z taką myślą zasnęłam. Następnego dnia napisał mi sms’a ‘Mam dla cb niespodziankę i przyjdę po cb o 15. Ok.? Ja nie umiałam mu się oprzeć, a po za tym nie miałam żadnych planów, więc mu odpisałam : ‘ Oki… To gdzie się spotkamy? Nie czekałam całej minuty i dostałam odpowiedź : ‘Przyjdę po ciebie’. Poszłam do łazienki, zrobiłam poranną toaletkę, ubrałam jasne rurki i do tego jasno różową bluzkę na cienkich ramiączkach. Później poszłam zjeść śniadanie bo stwierdziłam, że nie chce mi się na razie malować. Zjadłam płatki, byłam od nich uzależniona, musiałam jej jeść przynajmniej raz dziennie. Weszłam na komputer i poczytałam sobie najnowsze nowinki o JB. Nudziło mi się i weszłam na takie stronki jak facebook, nk itp. Poszłam się w końcu umalować. Wybiła 14:45 i zadzwonił dzwonek do drzwi. Przychodzi wcześnie… To oznacza, że nie może się doczekać. Otworzyłam drzwi. Wyszłam i zamknęłam na klucz. Gdy się obróciłam i pomyślałam, że go pocałuje, ale się powstrzymałam, bo nie wiedziałam co to wczorajsze mogło znaczyć.
- Hej.
- Siemka.
- Nie mówiłeś, że masz koncert.
- A no właśnie chciałem ci powiedzieć jak będziemy na miejscu, ale mnie wyprzedziłaś i chciałem ci się spytać czy byś nie chciała czasami iść na mój koncert. Blisko sceny ci załatwiłem, bliżej już są wykupione, wiesz jak jest… Te gorące fanki…
- O żesz ty! Nie no serio poszłabym, ale mam do ciebie małą prośbie co do piosenki ‘one less lonley girl’… - Wyszeptałam mu mój pomysł do ucha.
- No dobraa… Namówiłaś mnie… Zrobię to… No popatrz już jesteśmy!
- Ymmm… Co to jest!? – Zobaczyłam jakieś krzywe zarośla obsypane śniegiem.
- Nie podoba ci się… - Natychmiast posmutniał.
- Nie, nie o to chodzi… Lubię zarośla ze śniegiem :/… Nawet nie wiesz jakie to trudne… Ja nie wiem co to jest… Dżungla z domieszką zimy? – Po jego twarzy zgadłam, że zadałam mu ból – Oh… Przepraszam, nie chciałam tego powiedzieć…
- Nie ma sprawy… Rozumiem... A tak po za tym to jest boisko, trochę postarzało, bo zbudowali nowe, bardziej nowoczesne. Przychodziłem tu z tatą jak byłem mały. A po za tym chciałem z tobą zagrać w kosza.
- To jest bardzo ładne miejsce… Ale ja nie umiem grać w kosza… I mam do ciebie pytanie… - Zrobiło mi się gorąco, więc ściągnęłam czapkę i położyłam ją za ziemię…
- Możesz mi zdradzić treść?
- No mogę… O co chodzi z Seleną? Pierwsze się do mnie przystawiasz, przynajmniej ja tak to odbieram, a później się z Internetu dowiaduje, że kręcisz też Seleną… Więc nie wiem o co w ogóle chodzi… Możesz mi to wytłumaczyć?
- To nie jest tak jak myślisz… Bo ja nic do niej nie czuje i kazali mi…
- To o co chodzi z tymi randkami?
- No o to, że my mamy nagrywać film i menager ustawia nasze spotkania, jak to robił z innymi gwiazdami filmowymi na przykład Robert Pattison i Kristen Stewart. Nie czuje nic do Seleny… Możesz mi zaufać…
- No dobra… Ja już muszę spadać… - Za bardzo to mu nie wierzyłam, więc wolałam się zmyć stąd…
- No okey, ale nie mogę cie dzisiaj odprowadzić, bo muszę coś ważnego załatwić i śpieszę …
- No to ja idę… Pa. – Ruszyłam przed siebie. Po chwili zauważyłam, że zapomniałam czapki. Odwróciłam się na pięcie i z niechęcią poszłam tam z powrotem. Byłam za zaroślami kiedy usłyszałam jakieś głosy chciałam zobaczyć, kto to. Zobaczyłam Selenę i Justina, więc za bardzo się nie wychylałam, bo chciałam podsłuchać o czym będą mówić… I oto co słyszałam:
- Co to była za dziewczyna!? Zdradzasz mnie!? – Mówiła z płaczem.
- Nie no coś ty kocham cie, to jest tylko przyjaciółka, nic do niej nie czuje… Zaufaj mi…
- Wierzę ci – Popatrzyła mu prosto w oczy i przytuliła się do niego. Łzy napływały mi do oczu, nie chciałam już tej czapki, chciałam jak najszybciej stamtąd uciec. Niestety nie udało mi się, zauważył mnie.
- Emma!?!? Co ty tu robisz!? – Nie mogłam się powstrzymać. Zaczęłam płakać, popatrzyłam na niego wzrokiem niedowierzania i uciekłam bez czapki. Pobiegłam prosto przed siebie. Słyszałam, że ktoś wołał moje imię jeszcze kilka razy, ale nie zareagowałam. Czułam jak łzy płyną mi po policzkach… Gdy byłam już pod drzwiami domu chciałam je otworzyć i schować się najszybciej, ale nie dałam rady, bo ręce mi się tak trzęsły, że nawet nie mogłam kluczy z kieszeni wyciągnąć. Płakałam. Usiadłam na progu, żeby się uspokoić. Po jakiś 2 minutach przyszła do mnie Alex.
- Mała co się stało? Nie płacz… Pomóc ci?
- Nie ważne… Ty mi nie pomożesz… A może jednak… Nie mogę otworzyć drzwi, ale nie dlatego płaczę. – Wyjęłam klucze z kieszeni i podałam jej, ona bez problemów otworzyła drzwi.
- Proszę…
- Dzięki. – Wzięłam od niej klucze. Weszłam do domu i zamknęłam za sobą drzwi. Pobiegłam do pokoju, rzuciłam się na łóżko i znów zaczęłam płakać. Po 30 minutach się ogarnęłam, a makijaż miałam strasznie rozmazany więc go musiałam go dobrze poprawić. Zjadłam obiad i poszłam oglądać MTV i oczywiście był wywiad z Justinem na żywo. Padały różne pytania, a ja go przedrzeźniałam i od razu poprawił mi się humor. Poszłyśmy z Alex na lody w środku zimy, dobre jesteśmy, przy okazji poznałam jej paczkę, wydawała mi się nawet spoko. Wróciłam do domu około 20. Ledwo wróciłam, a ktoś już puka, pomyślałam. Otworzyłam drzwi, a tam stała znajoma mi twarz, był to Justin. Już miałam zatrzasnąć drzwi kiedy on przytrzymał je ręką.
- Zaczekaj. – Powiedział.
- Puść drzwi, nie chce cie znać! – Wrzasnęłam.
- To nie tak jak myślisz… Nie odejdę stad póki nie dasz mi się wytłumaczyć. Daj mi 5 minut.
- Nie!
- Proszę… - Popatrzył na mnie wzrokiem smutnego psiaka i nie mogłam mu odmówić.
- Już 4 ci pozostały…
- No to tak, chciałbym zacząć od tego, że nic nie czuję do Seleny.
- Taa, jasneee…
- Nie przerywaj mi… No i jak mówiłam nic do niej nie czuję. Robiliśmy próbę przed filmem…
- Próbę!? Myślisz że jestem ślepa!? Nie było tam, żadnego kamerzysty, ani nic w tym stylu. Proszę cie przestań.
- Mam jeszcze 3 minuty, a więc ja z nią naprawdę jestem tak na prywatnie, ale nic do niej nie czuje, nie chce jej złamać serca i czekam na odpowiedni moment. Przed fanami musimy udawać parę. Po premierze się z nią rozstanę, tylko na razie jeszcze muszę poudawać… Rozumiesz? Wybaczysz mi?
- Nie… Już minął twój czas. Na razie.! – Zamknęłam drzwi. Miałam już dość wrażeń jak na jeden dzień. Poszłam spać. Obudziłam się około 11. Zrobiłam to co zawsze robie rano. Około 12 ktoś do mnie zadzwonił. Nie wiedziałam kto to, ale odebrałam.
- Halo?
- Cześć tu Ryan.
- Hej… Nie mam twojego numeru.
- Teraz to nie ważne. Musisz mnie posłuchać i to uważnie. Justin…
- O nie tylko nie mów nic o Justinie.
- Daj dokończyć, a więc Justin przeżywa załamanie nerwowe. Nie wiem dlaczego mu nie wierzysz… Daj mu drugą szansę… On na nią zasługuje… Proszę Cie… Zrób to dla mnie, bo bez ciebie jest nie do wytrzymania… - Coś nas rozłączyło. Sama nie wiem czemu mu nie uwierzyłam, powinnam dać mu drugą szansę… O nie Emma… Przestań. Uciszałam się. Myślałam, że Justin jest inny… Myliłam się. Premiera filmu już wyszła a on dalej był z Seleną, przynajmniej tak mi się wydawało, bo już nie czytałam tyle o nim, niż przedtem.
------------------
* I hope you like it ♥.
* ten chyba jest trochę dłuższy ;D
* Na prawdę dziękuje za wszystko! Za te miłe słowa! Za to że mnie wspieracie! Jesteście niesamowici!!!
* Muszę wam powiedzieć, że to już przed ostatni... Tak już to trzeba zakończyć...
* Piszcie co myślicie o tym rozdziale w komentarzach.
* I przypominam wam o tym że z prawego boku na samej górze jest gdzie możecie mnie znaleść. Dodawajcie nie na facebooku do znajomych i jak macie jakieś pytania to zapraszam na formspring.me .
* Kocham Was ♥ !
like it!!! szybko czekam na nN!
OdpowiedzUsuńBaaaaaardzo mi się podoba :D
OdpowiedzUsuń- @MartynasSUPPORT
Swietne! Czekam na nn :)
OdpowiedzUsuńYeah i very like it .and i wait on.new NN @Domciulka
OdpowiedzUsuńmmmmm podoba mi się ! czekam na nn ;) ♥
OdpowiedzUsuńBlog jest niesamowity. :)
OdpowiedzUsuńCzekam na NN! :)
-@WeruSsSs (((((;
extra nie moge sie doczekac nexta !! :)**
OdpowiedzUsuńświetny blog! tylko szkoda że tak mało rozdziałów ;C
OdpowiedzUsuńpodoba mi się <3
OdpowiedzUsuńczekam na więcej :D
Ale fajne! Sylwiaa, pisz więcej ;) :* ♥
OdpowiedzUsuńNie chcę być wredna, jestem po prostu szczera. Nie masz absolutnie ani krzty talentu do pisania, po przeczytaniu kilku słów od razu odechciało mi się czytać. Jedyną rzeczą wartą uwagi na twoim blogu jest zdjęcie, które widnieje powyżej. Poszukaj sobie innego hobby, bo jak na mój gust do pisania się nie nadajesz. Pozdrawiam anonimowa ;)
OdpowiedzUsuńto było moje stare opowiadanie, chciałam je tylko odświeżyć i pokazać ludziom ;)
Usuńdzięki za twoje zdanie ;) na pewnie wezmę go sb do serca ;)
Pozdrawiam. Autorka